
Opel 6-14-hp Touring
Wyjatkowym dodatkiem w tym Oplu jest licznik kilometrow umieszczony w piascie prawego przedniego kola.
Hodowca z Hillegom, Van der Schoot, kupuje w 1910 roku ten samochod osobowy Opel i w tym samym roku wyrusza wraz z dwojka przyjaciol i kierowca w podroz z Hillegom przez Paryz nad Morze Srodziemne. W drodze powrotnej samochod jednak odmawia posluszenstwa w okolicach Paryza i cala grupa wraz z Oplem wraca do domu pociagiem. Opla odstawiono, a po wojnie zostal kupiony za 250 guldenow przez Jaapa van Trigta, ktory w 1950 roku mniej wiecej powtarza te podroz, jadac z grupa przyjaciol do Paryza i z powrotem. W drodze powrotnej, w okolicach Antwerpii, lapia gume, ale poniewaz w tamta strone mieli juz klopoty z oponami i nie maja zadnych materialow naprawczych, Van Trigt odpruwa rekawy ze swojego plaszcza przeciwdeszczowego, wypycha je sloma i uzywa jako "opony". Przez jakis czas dziala to calkiem dobrze, ale ostatecznie ta prowizoryczna konstrukcja sie rozpada. Ostatni odcinek trasy samochod pokonuje jadac na feldze, ktora po powrocie do domu okazuje sie starta o cal stalowej krawedzi. Opla udaje sie naprawic – choc trudno bylo znalezc oryginalne kola z drewnianymi szprychami – i samochod bierze jeszcze udzial w wielu przejazdach i korowodach kwiatowych, zanim trafia do kolekcji Muzeum Louwmana. Szczegolnym dodatkiem wyposazenia jest licznik kilometrow umieszczony w piascie prawego przedniego kola.
Zaplanuj swoja wizyte

