
Brooke 25/30-hp Swan Car
To niezwykle osobliwy pojazd, ten Brooke 'Swan Car'. Nic dziwnego, bo to pomysl ekscentryka, Roberta Nicholla 'Scotty' Matthewsona.
Dziwne zjawisko, ten Brooke 25/30-HP Swan Car. To w koncu pomysl ekscentryka, Roberta Nicholla "Scotty" Matthewsona. Ten zamozny Szkot mieszka na poczatku XX wieku w Kalkucie, stolicy tego, co wtedy nazywa sie jeszcze Brytyjskimi Indiami, pozniej Indiami. Matthewson chce swoim autem zaszokowac miejscowa elite. I to mu sie udaje. Nadwozie przedstawia labedzia, sunacego po wodzie. Tyl tylu zdobia motywy lotosu, starozytnego symbolu boskiej madrosci. Oprocz zwyklego oswietlenia za oczami labedzia umieszczono lampki, ktore w ciemnosci jarza sie nieco upiornie. Samochod ma osmiotonowa trabke Gabriela, dzialajaca na spalinach z wydechu i obslugiwana z klawiatury umieszczonej z tylu. Z kierowca mozna sie porozumiewac za pomoca telegrafu okretowego. Przy kolach zamontowano szczotki do zmiatania odchodow sloni. Z dzioba labedzia, polaczonego z ukladem chlodzenia silnika, kierowca moze wypuscic chmure pary, aby oczyscic sobie droge. Przez klapke z tylu mozna wysypywac na jezdnie wapno, by calosc jeszcze bardziej przypominala prawdziwego labedzia. Juz podczas pierwszej jazdy samochod wywoluje panike i chaos, co zmusza policje do interwencji. Nastepnie Matthewson sprzedaje Swan Car maharadzy Nabhy, w ktorego rodzinie auto pozostaje przez ponad 70 lat. Po latach samochod zostaje odnaleziony w oryginalnym, lecz zlym stanie. Kosztowna indyjska jedwabna tapicerka zostala zjedzona przez szczury. W 1991 roku auto trafia do Muzeum Louwmana i zostaje calkowicie odrestaurowane. Tapicerke wykonuje na nowo indyjska tkalnia wedlug pierwotnego wzoru, po tym jak pod siedzeniami znaleziono resztki oryginalnego materialu. Wszystkie urzadzenia zostaja takze ponownie doprowadzone do sprawnosci. W 1993 roku labedz zdobywa Montagu Prize na prestizowym concours delegance w Pebble Beach w Kalifornii.
Zaplanuj swoja wizyte

